Raport z wypraw 10.07.2010 i 11.07.2010

Wyjazd 10.07.2010 łodzią, z miejscowości Holyhead, położonej w północnej Walii, nie należał do najspokojniejszych. Po przyjeździe na miejsce wędkowania pogoda przywitała nas silnym wiatrem i gęstą mgłą, a po pewnym czasie zaczął kropić deszcz. Po wypłynięciu w morze fale, które według prognozy pogody miały słabnąć, nabierały na sile i nie pozwalały na spokojne wędkowanie. Na szczęście doświadczony szyper znalazł spokojną zatoczkę schowaną za klifem i zaczęliśmy wędkowanie. Złapaliśmy 8 makreli, około 25 psich rekinków i  2 rdzawce. Po spłynięciu do portu naszym oczom ukazało się piękne słońce a wiatr, który dał się nam we znaki ustał.

Kolejnego dnia, w tym samym porcie przywitało nas słońce ale wiatr był tak silny, że wyjście w morze musieliśmy odłożyć o godzinę. Wędkowanie w tym dniu wyglądało podobnie z tą różnicą, że wiatr ustał bardzo szybko. Złapaliśmy około 10 makreli, 40 psich rekinków, pekinka plamistego, kurka czerwonego i dorsza.

Obie wyprawy, choć nie obfitowały w ryby, były niezapomnianą przygodą i nauczyły nas, że z matką naturą nie ma żartów.
 

15.07.2010

Autor: Krzysztof Kowalski | link do artykułu