Raport z wyprawy 01.08.2010
Wyjazd ten będę bardzo długo pamiętał, gdyż przy samej burcie, w momęcie podbierania wypiął mi się z haka około 11 kilogramowy rekinek plamisty ale może zacznę od początku. O 9.00 rano wypłynęliśmy z portu Amlwch położonego w północnej Walii na pierwsze łowisko oddalene 3km od brzegu, zarzuciliśmy wędki i przez pierwszą godzinę nie złapaliśmy prawie nic, wyjątkiem było kilka sztuk rekinka psiego. Po krótkiej naradzie z szyprem postanowiliśmy wypłynąć na oddalony 14km od brzegu duży wrak. Po dopłynięciu na miejsce, zakotwiczeniu i zarzuceniu zestawów, zaczęło się prawdziwe wędkowanie. Najpierw na pokład wyciągnęliśmy rekinka plamistego o masie 4kg, zaraz potem, po 10 minutowym holu, zerwałem około 3 razy więką rybę tego samego gatunku tuż przy samej burcie. Nie
minęło 30 minut a na łodzi mieliśmy pierwszą molwę o masie 3kg a zaraz po niej dwie kolejne. niewiele mniejsze. W tym dniu oprócz wymienionych wcześniej ryb złapaliśmy również kurka czerwonego, bielmiki, makrele, rdzawca i kilkadziesiąt witlinków. Wyprawa zakończyła się o godzinie 18.15. Piękna pogoda i ponad 100 ryb sprawiły, że kolejny raz wracaliśmy do domów szczęsliwi.

